Na zakupy do Bangkoku – co upolowałem?

Drewniane rechoczące żaby z TajlandiiPrzed wyjazdem do Tajlandii słyszałem, że jest to niebywały podróbkowy raj zakupowy. Dużo w tym prawdy, ale nie jest to cała prawda. Przyjrzyjmy się temu z innej perspektywy.

Plecak ze słonikami
Uwielbiam ten plecak. Codziennie z nim chodzę do pracy. Wbrew moim obawom okazał się wykonany z dobrego materiału. 15 zł

W Tajlandii można kupić wszystko – z tym stwierdzeniem mogę się zgodzić. Wybierając się tutaj na zakupy najlepiej opracować sobie system. Zweryfikować swoje oczekiwania, postawić cele. W artykule poruszę zarówno temat tanich podróbek oraz rzeczy tak unikalnych, że moim zdaniem specjalnie dla ich kupna byłoby warto tam jechać. Nie ma idealnych rad w kwestii tego co kupić w Tajlandii. Dlatego opowiem co ja ze sobą przywiozłem i co według mnie warto tam kupić.



Kapelusze słomiane Tajlandia
Te kapelusze to nie tyle ozdoba (chociaż wyglądają bardzo ładnie) co ochrona przed słońcem. Nie wyobrażam sobie poruszania się po Tajlandii bez kapelusza.

pamiątki

Co na Khao San Road?

Zacznę jednak od ulicy wiecznej imprezy. Tak, mowa o Khao San Road w Bangkoku. Jedni ją wprost kochają, drudzy nienawidzą. Niektórzy nie widzą w niej nic zwykłego, inni wracają do kraju z walizką pełną khaosanu… Jedno jest pewne. To miejsce obok którego nie przechodzi się obojętnie. Królują tu głównie stragany z jedzeniem. Od kałamarnicy po tradycyjnego pad thaia. Nie będę się jednak rozwodził o jedzeniu, pisałem o nim szerzej tutaj.


Kolorowe pamiątki
Wariacji różnego rodzaju pamiątek jest tu bez liku.
Rechoczące drewniane żaby z Tajlandii - stoisko
Ceny na zdjęciu podane w tajskich batach. 120 batów oznacza, że spokojnie możesz wytargować się na 50 batów (około 6 zł).

Wieczorem ulica zapełnia się stoiskami, na których można spotkać zarówno typowe turystyczne pamiątki (np. magnesy) oraz przedmioty, których próżno szukać w innym miejscu na świecie. Kolorowe stoiska zachęcają do zakupów, ale trzeba być ostrożnym i nie dać się naciąć. Kilka kroków dalej ta sama rzecz może być w innej cenie… która z pewnością i tak jest zawyżona. Dlatego przyjąłem sobie zasadę, że w takich miejscach jak to nie kupuję nic dopóki nie wytarguje co najmniej połowy ceny. Kupiłem w ten sposób całkiem dużo. Począwszy od rechoczącej żaby, aż po koszulkę z logiem sklepu 7-Eleven. To miejsca, gdzie ubrania nie są najwyższej jakości, dlatego jeśli nie szukasz specyficznej koszulki, o którą ciężko zabiegać w innym miejscu, kupno odzieży sobie odpuść, są do tego lepsze miejsca.




Drogie ozdoby Tajlandia
To już ozdoby dużo droższego typu. Taki słonik potrafi kosztować 300 zł.
Koszulki, pamiątki z Tajlandii
Ta koszulka z logiem 7-eleven to dla mnie absolutny hit. Sklepy te były naprawdę na każdym kroku. Czasami 400 metrów od siebie. Wpisały mi się więc na stałe w krajobraz Tajlandii.
Koszulki w ciekawe wzory
Te sowy zawsze mnie śmieszą. 🙂
Koszulki z Tajlandii
Kupiłem zarówno lepszej i gorszej jakości koszulki – te akurat bardziej typowe, turystyczne.
Koszulki w ananasy i arbuzy
Te owocowe są po prostu genialne. 🙂
Krótkie spodenki w tradycyjne tajskie stroje
Spodenek w tradycyjne tajskie wzory również nie mogło zabraknąć. Na lato będą jak znalazł.
Magnesy z Tajlandii
Tradycyjnie magnesy znajdziesz oczywiście wszędzie
zapalniczki z Tajlandii
Zapalniczki? Hmm… Ciekawe.

Uliczny handel

Oprócz uliczek handlowych jest jeszcze masa różnych marketów ulicznych, można trafić tam na naprawdę unikalne rzeczy. Dla mnie furorę zrobił sklep ze skarpetami we wzory jakie mi się dotąd nie śniły. A może i śniły, ale nie widziałem nigdy miejsca gdzie można je było kupić. Cena 3-5 zł za parę. Cóż. Nie cieszą mnie czarne skarpety z białym napisem SPORT.

Skarpety w kolorowe wzory kupione w Bangkoku
Te skarpety nie dość, że za każdym razem przypominają mi o Tajlandii to w dodatku codziennie cieszą oryginalnym wzorem. To był naprawdę dobry zakup 🙂
Tajskie ozdoby
Wachlarz i zawieszka na drzwi.
Bransoletka z słonikami i bransoletka z żółwikami
A to prezent dla siostry i mamy kupiony na nocnym markecie

Nocne markety, weekendowe markety, codzienne markety – wyrastają jak grzyby po deszczu. Można na nich kupić asortyment podobny do obfitości Khao San, ale jednak trochę uboższy. Pamiętajcie, aby kupić sobie trochę lokalnych przypraw – te u nas nie smakują tak wyraziście! Do przypraw często używanych w Tajlandii zaliczają się między innymi: liście limonki kaffir, galangal, trawa cytrynowa, tajska bazylia czy tajskie chili (dużo ostrzejsze niż nasze). Bez tych przypraw próba samodzielnego odwzorowania tajskich potraw nie będzie tak udana jak z nimi. I znów wyszło o jedzeniu… Cóż… Podczas wycieczki do górskiego plemienia warto kupić sobie paczkę kawy u miejscowych. Bardzo możliwe, że będziesz mógł podejrzeć jak ją robią. Kawa na świeżo palona, z ziaren, które przed chwilą wisiały na drzewie. Są jeszcze takie wynalazki jak targ wodny – to oczywiście bardziej atrakcja turystyczna służąca do naciągania turystów, więc nie będę o niej szerzej pisał.

Kaszmirowy szal z Tajlandii
Kaszmirowy szal przygarnęła mama 🙂
Kubeczek ze słonikiem
Kubeczek ze słonikiem. Bardziej ozdoba niż praktyczny przedmiot.



Obrazy malowane ręcznie
Obrazy, obrazy, obrazy. Masa ulicznych artystów
Stoisko z malowidłami
Tajlandia to również świetne miejsce na sztukę. Spotkaliśmy wiele ulicznych malarzy.

Dobra jakość za niską cenę

Sklep 7-Eleven to klasyk w Tajlandii, szczególnie dla Europejczyków, dla których ta sieciówka jest nieznana. Kupisz w nich chociażby Lay’s o smaku sushi czy innych egzotycznych dań. Próżno ich szukać w naszych sklepach. Warto samemu sprawdzić co skrywają te sklepy.

Centra handlowe w Tajlandii wbrew pozorom nie straszą cenami. Oczywiście, że ceny są droższe niż na ulicznych straganach, ale wciąż one są tanie. Przykładowo koszulki w cenie 5-10 zł za sztukę we wzory tak oryginalne, że trudno ich szukać nie tylko w Polsce, ale też w Europie! Tajowie są rewelacyjni w projektowaniu graficznym koszulek. Mam wrażenie, że u nas pomimo wchodzenia co jakiś czas nowej mody, cały czas przewija się to samo. Ubrania, które mi się spodobały możesz zobaczyć na zdjęciach w tym artykule. Prawdziwe jest zatem stwierdzenie, że do Tajlandii możesz pojechać mając jedynie jeden komplet ubrań na sobie – resztę kupisz na miejscu.

Zapachowe kadzidełka
Tajowie przywiązują dużą uwagę do smaku i zapachu. Znajdziesz tutaj dobrobyt wszelkiego rodzaju zapachów i kadzidełek do domu.

Z tą jakością ubrań to trochę jednak loteria. W każdym z opisywanych przeze mnie miejsc możesz tak naprawdę kupić coś ze słabego materiału lub wręcz przeciwnie. Nie uważam, że jest to jednak cecha charakterystyczna Tajlandii – kto nie doświadczył tego, że koszulka drogiej marki kupionej w Polsce skurczyła, odbarwiła, podziurawiła czy popruła się po praniu? No właśnie.

Daj się zaprosić do zostania na blogu na dłużej i odwiedzania go regularnie jeśli doceniasz trud i pasję jaką w niego wkładam. Poniżej zamieszczam linki do moich Social Mediów.
FANPAGE, gdzie zamieszczam linki do artykułów oraz wstawiam dodatkowe treści.
Poprzednie artykuły z Tajlandii znajdziesz tutaj.
Instagram ze zdjęciami z podróży, ze mną w roli głównej.